Pierwsze wyprawy na Atlantyk cz. 2

By admin

Czerwiec 14, 2017 Wyprawy na Atlantyk 1 Comment
Tagi:

Ale przy każdym nowym rozszerzeniu koła odkryć ustępowały fantastyczne twory ze znanych w nieznane przestrzenie oceanu. Nie łatwo się jednak daje w pojęciach zatrzeć to, co raz już uzyskało kształt na karcie. Wysp irlandzkiego świętego szukano w szesnastym, ba nawet jeszcze w przeszłym stuleciu, pomimo iż wielki Wincenty z Beauvais już w trzynastym wieku uznawał legendę Brandana za niegodną pomieszczenia w swoim dziele historycznym.

Inne podanie mają Arabi. Powiada ono, że ośmiu nieustraszonych żeglarzy, zwanych oszukanymi albo awanturnikami (Maghrurin) wypłynęło z Lizbony na dobrze zaopatrzonym statku i jadąc 11 dni na zachód, a 12 na południe dopłynęli do zaludnionej wyspy. Krajowcy trzymali ich jakiś czas w niewoli, potem przy najbliższym wietrze zachodnim odwieźli po 72 godzinnej podróży na jakiś brzeg nieznany, gdzie Arabowie wysadzeni z zawiązanymi oczami odkryci zostali przez krążących Berberów i zaprowadzeni do portu Asafi (Safin u przylądka Cantin). W cześć powróconym marynarzom arabskim miano nazwać jedną z ulic Lizbony ich imieniem. Potrzeba pewnej odwagi, ażeby to podanie, szczególnie w takiej formie, jak się do nas dochowało, uważać za dowód zwiedzenia atlantyckich archipelagów.

 

Latest Comments
  1. Reklama